piątek, 4 marca 2011

Windows 7

Nie lubię nieproduktywnie jojczyć, ale nie mogę przejść obojętnie obok tego co ostatnio przeżyłem.
Kupiłem netbooka z Windows7 na pokładzie. Ostatnio z Windowsów używałem XP i muszę przyznać nie było najgorzej, ale Windows7 ...

Nigdy w życiu nie widziałem większego drewna...!

Wszystko jest gorsze niż w XP:
  • W Windows Explorerze nie ma menu, nie ma przycisku "Wyjdź katalog wyżej".
  • Domyślny rozmiar ikon sprawia że widać trzy pliki na krzyż.
    Będąc zalogowanym jako użytkownik z prawem Administrator, nie jestem administratorem... dopiero na specjalnie życzenie mogę uruchomić program jako Administrator.
  • cmd.exe leży w dziwnym katalogu i jest taki sam jak zawsze. Z jednej strony to cieszy bo chociaż go nie zepsuli jak windows explorera, z drugiej strony to wciąż chała.
  • Po włączeniu pokazywania ukrytych plików wciąż niektórych nie widać, chociaż z cmd.exe je widać.
  • Gdy chciałem wyłączyć pokazywanie ukrytych plików, musiałem wejść w opcję "Pokaż ukryte pliki i katalogi".
  • Samochowający się taskbar lubi się nie chować.
  • W wersji Starter na złość dali bijący w oczy niebieski kolor w tło i wyłączyli opcję zmiany tła.
  • W szczegółach komputera nie ma wersji OSa i fixpacka, Nie znalazłem jeszcze gdzie go wtrynili.
  • Na koniec jedna zmiana na plus - po przejściu wprost na C nie ostrzegają już że to niebezpieczne.

W jakim kierunku zmierza ewolucja windowsów? Na desktopie Windows wytyczał szlak których podążał na początku Linux, tzn. KDE i w mniejszym stopniu Gnome, ale obecnie wg. mnie desktopy Linuksa są lata świetlne przed windowsami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz