Kupiłem netbooka z Windows7 na pokładzie. Ostatnio z Windowsów używałem XP i muszę przyznać nie było najgorzej, ale Windows7 ...
Nigdy w życiu nie widziałem większego drewna...!
Wszystko jest gorsze niż w XP:
- W Windows Explorerze nie ma menu, nie ma przycisku "Wyjdź katalog wyżej".
- Domyślny rozmiar ikon sprawia że widać trzy pliki na krzyż.
Będąc zalogowanym jako użytkownik z prawem Administrator, nie jestem administratorem... dopiero na specjalnie życzenie mogę uruchomić program jako Administrator. - cmd.exe leży w dziwnym katalogu i jest taki sam jak zawsze. Z jednej strony to cieszy bo chociaż go nie zepsuli jak windows explorera, z drugiej strony to wciąż chała.
- Po włączeniu pokazywania ukrytych plików wciąż niektórych nie widać, chociaż z cmd.exe je widać.
- Gdy chciałem wyłączyć pokazywanie ukrytych plików, musiałem wejść w opcję "Pokaż ukryte pliki i katalogi".
- Samochowający się taskbar lubi się nie chować.
- W wersji Starter na złość dali bijący w oczy niebieski kolor w tło i wyłączyli opcję zmiany tła.
- W szczegółach komputera nie ma wersji OSa i fixpacka, Nie znalazłem jeszcze gdzie go wtrynili.
- Na koniec jedna zmiana na plus - po przejściu wprost na C nie ostrzegają już że to niebezpieczne.
W jakim kierunku zmierza ewolucja windowsów? Na desktopie Windows wytyczał szlak których podążał na początku Linux, tzn. KDE i w mniejszym stopniu Gnome, ale obecnie wg. mnie desktopy Linuksa są lata świetlne przed windowsami.